DZIAŁY

SKLEP.GILDIA.PL

J.A. London. Ciemność przed świtem.
Data premiery rynkowej: 22 maja 2012>
Cena: 34,00 zł  37,80
C. S. Forester. Horatio Hornblower #3 - Z podniesioną banderą.
Data premiery rynkowej: 27 czerwca 2012>
Cena: 24,00 zł  29,99
Sean Williams. The Old Republic: Fatalny Sojusz.
Spodziewana premiera rynkowa minęła 10 maja 2012 - produkt powinien być dostępny w ciągu kilku dni.

Cena: 35,80 zł  39,80

BANNERY

kotwica FORUM GILDII MUZYKI

DZIŚ JEST ROCZNICA...

ARTYKUŁY

RELACJE

GALERIE

RECENZJE

ARCHIWUM NEWSÓW

Gildia > Gildia Muzyki > Płyty > Pieśni masowe na zespół świetlicowy > 997 "Pieśni masowe na zespół świetlicowy" - recenzja płyty


997 "Pieśni masowe na zespół świetlicowy" - recenzja płyty

Data publikacji artykułu: 21 kwietnia 2011
Autor: Darek Czywilis
okładka

Pieśni masowe na zespół świetlicowy to pierwsze wydanie na płycie kompaktowej archiwalnych nagrań otwockiego kolektywu 997, który powstał w 1988 r. jako efekt fascynacji dokonaniami takich zespołów jak Laibach czy Throbbing Gristle. To widać: po oczach biją charakterystyczne błyskawice, odezwy i manifesty polityczne zamieszczone we wkładce spokojnie mogłyby się znaleźć w katalogu Neue Slowenische Kunst, a wszelkie wątpliwości rozwiewają zdjęcia członków zespołu w częściowym umundurowaniu sąsiadujące z fotografiami prowadzącego telewizyjny program 997 Jana Płócienniczaka.

Przede wszystkim to jednak słychać - surowe kakofonie maszynowych odgłosów i gitarowe sprzęgi przywodzą na myśl wczesne nagrania Einsturzende Neubauten (z czasów pierwszych Strategien Gegen Architektur), czy też laibachową Ljublana - Zagreb - Beograd. Poszatkowane, przypadkowe dialogi i wtręty z programów telewizyjnych - to zdecydowanie echa brytyjskiego kolektywu Genesisa P-Orridge'a i spółki. Słychać też echa muzyki improwizowanej czy rytmicznego industrialu spod znaku Esplendor Geometrico.

Lista inspiracji zacna, szkoda tylko, że miejscami nawiązania ocierają się o nędznej jakości kalkę, nagraną o ładnych kilka lat za późno (płyta składa się z utworów z lat 1988 - 89) Szkoda też, że niektóre kawałki zostały popsute przez kiepski mastering (za spartaczenie Katharsis należy się publiczna chłosta), inne z kolei - przez kompletnie zbędne przerywniki, rujnujące z trudem budowany nastrój .

Na szczęście nie ma problemu ze znalezieniem kilku naprawdę wysokiej jakości perełek. Znakomicie się prezentuje dynamiczna miniaturka Nielzja (świetnie wykorzystany tekst Wysockiego), równie mocno wciąga nastrojowa Lista osób. Osobne słowa pochwały należą się wydawcy. Świetna oprawa graficzna, odpowiednio stylizowany papier i elegancko wydrukowany list z pieczątką PRL'owskiej cenzury - to naprawdę robi wrażenie.

Czy warto zaopatrywać się w Pieśni masowe...? Odczuwający potężny niedosyt muzyki industrialnej z początku lat 80., albo kolekcjonerzy muzyki mało znanych polskich zespołów – na pewno. Cała reszta - niekoniecznie.


Powrót do płyty Pieśni masowe na zespół świetlicowy